niedziela, 12 stycznia 2020

Prawie wszystkie nadwozia nieseryjne Fiata 600 - cz. 2



(Część pierwsza - TUTAJ
 )

Nie da się tego zrobić w innej kolejności.
Już już prawie miałem zamieszczać tu kabriolety powstałe w szaleńczych latach sześćdziesiątych ze skromnego, niewielkiego Fiata 600. Kabriolety, jako fajerwerk i brylant w koronie niezliczonych wariacji tego auta. Ale samymi kabrioletami nie da się pociągnąć historii. Albowiem należy u zarania wspomnieć firmę nadwoziowo - tuningową Abarth. Ta, owszem, oferowała też kabriolety, ale jako prawdziwi sportowcy preferowali jednak sztywniejsze coupe.

Fiat 600 - coupe i usportowione


Podzieliłem Fiaty 600 na te bardziej sportowe (coupe), oraz te bardziej berlinetta (czyli też dwudrzwiowe, ale dążące raczej do zrobienia z Fiata 600 auta wygodniejszego i eleganckiego) - o nich będzie w następnej części.


Abarth był niewątpliwie największą firmą przerabiającą naszego Fiacika. Carlo Abarth, tyrolczyk (zmienił swoje imię z Karl na Carlo) urodzony w austrowęgierskim Wiedniu, był od zarania kierowcą i motocyklistą wyścigowym. Z ciekawszych wyczynów - korzystając z motocykla z wózkiem bocznym wygrał wyścig z Orient Expressem na trasie z Wiednia do Ostendy, czyli uwaga uwaga - 1300 kilometrów. Później zajmował się wyścigowym prototypem Cisitalia z napędem na cztery koła, we współpracy z Porschem i Pietro Dusio (o nim też będzie wzmianka), ale rzecz zakończyła się klapą finansową. Na bazie inżynierów z tego projektu Abarth założył swoją własną firmę projektowo - mechaniczną w 1949 roku. Zaczynał od układów wydechowych własnego pomysłu. Miał talent do biznesu - produkował specjalne tłumiki w wielu wersjach i luksusowym wykończeniu chromem lub błyszczącą czernią; sprzedawały się za kwoty trzykrotnej ceny tłumików fabrycznych. Interes tuningowy, jeden z pierwszych prowadzonych na taką skalę, pozwalał mu zatrudniać coraz więcej osób i rozwijać fabrykę. Do 1962 roku sprzedał ponad 260 tysięcy tłumików.




W 1955 na scenę wkroczył Fiat 600, debiutując na targach w Genewie. Na stoisku Fiata urządzono niezwykły, jak na tamte europejskie lata pokaz - model Sześćsetki na obrotowym podium rozjeżdżał się na dwie części pokazując wnętrze (czteroosobowe!), zespół napędowy i zawieszenie. Szczęki publiczności na ziemi. Carlo Abarth dostrzegł w tym małym aucie wielki potencjał. Bo też ten potencjał w nim był.
Jak się powiedziało, był to pierwszy we Włoszech niedrogi prawdziwy samochód. Jeden z pierwszych w Europie. We Francji istniał już oczywiście Citroen 2CV, w Niemczech robiący karierę Garbus (choć dużo droższy). Fiat 600 miał nad nimi jedną przewagę - konwencjonalnego silnika chłodzonego wodą o czterech cylindrach. Oprócz tego, że ten typ silnika łatwiej poddaje się modyfikacjom i dużemu wysileniu, to jeszcze napęd 600-tki był zaprojektowany z myślą o długim okresie produkcji i modernizowaniu. Znaczy się skonstruowano go ze sporymi nadmiarami. To właśnie pozwoliło mu przetrwać w produkcji przez 57 lat. Znaczy się - hulaj duszo tunera!


Pan Carlo Abarth i jego dzieła.


Abarth, jako jeden z nielicznych małych producentów rozwinął sieć własnych salonów i warsztatów. Zakres przeróbek, jakie były oferowane klientom otwiera oczy jak szeroko. Od lekkiego splanowania głowicy, polerowania kanałów dolotowych, delikatnego tuningu gaźnika, zmiany zaworów podwyższających moc z 16 do 21 koni mechanicznych i podnoszącego prędkość maksymalną Fiata o 10 km/h, przez rozwiercanie silnika i włożenie nowych tłoków, wałków rozrządu, gaźników, zmianie hamulców, aż po kompletną modyfikację właściwie absolutnie wszystkich ruchomych części samochodu, wraz z układem olejowym, chłodzenia i hamulcami, dającą w wersji cywilnej 91 koni z 982 cm3 (ponad 5,5 raza mocniejsza niż pierwotny Fiat 600), w wersjach torowych osiągającą 112 koni.

To się nazywa przebudowanie tanizny na monstrum!
Oprócz tych zmian Carlo Abarth modyfikował nadwozia Fiatów, dodając własne emblematy, malowane paski, detale wnętrza, a w mocniejszych wydaniach przebudowując auto, żeby zmieściła się w nim chłodnica oleju, a całość nadawała się do sportu. Oferował też tzw "cassetta di transforzmazzione" (skrzynki konwersji), czyli kompletne zestawy części do przeróbek, zawierające każdy detal konieczny do modyfikacji.


Abarth 850 TC




O Abarcie i jego przeróbkach należałoby napisać osobny wpis. Na potrzeby tego artykułu należy zwrócić uwagę, że szybko rozpoczął współpracę z firmami nadwoziowymi, przede wszystkim z Zagato, które na bazie Fiata 600 skonstruowało nadwozia coupe, sprzedawane pod marką Abarth. Wiele aut Abartha oparto o modyfikacje tego nadwozia.



Abarth 750 Zagato


Abarth 1000 Zagato Bialbero.









Oprócz Zagato także firma Carrozzeria Allemano była stałym współpracownikiem firmy Abarth. Pojedyncze projekty wykonywano też we współpracy z Bertone i Siata. Liczne firmy nadwoziowe stosowały też "skrzynki konwersji" Abartha wzmacniające silniki swoich dzieł nadwoziowych. Zatem pan Abarth był jednym z głównych spiritusów movensów przeróbek Fiata 600.



Abarth 750 Allemano



Abarth 750 Allemano


Nie tylko zewnętrza, ale i wnętrza nadwozi nie miały wiele wspólnego z seryjnym Fiatem 600.
Ten sam projekt Allemano wykorzystywały jeszcze inne firmy karoseryjne, na przykład Cisitalia pana Pietro Dusio produkująca te auta w Argentynie. Pietro Dusio po niepowodzeniach finansowych włoskiej Cisitalii wyemigrował do Ameryki Południowej, ale nie zrezygnował z ambicji motoryzacyjnych.



Cisitalia 750 Allemano


Tenże sam projekt produkowała też Siata, współpracująca i z Abarthem i z Allemano. 

Siata wytwarzała też własną wersję nadwozia Fiata 600, ale będzie o niej w następnym odcinku, bo miała charakter raczej limuzyny, niż coupe.

Allemano, zanim stworzył nadwozie dla Abartha, najpierw sam proponował przynajmniej dwa inne zupełnie coupe, oparte na Fiacie 600



Fiat 600 Allemano

Fiat 600 Allemano

Bertone. Ta jedna z najsławniejszych firm nie miała wiele do czynienia z Fiatem 600. Powstało pojedyncze nadwozie coupe, a później jeszcze karoserie samochodów eksperymentalnych dla Abartha, o których będzie jeszcze w kolejnych częściach cyklu.


Fiat 600 Bertone
Carrozzeria Caprera tworzyła głównie kabriolety według własnego projektu. Ale zdarzały jej się też coupe.

Fiat 600 Coupe Caprera

Pietro Frua zaprezentował taki oto pojazd na Fiacie 600

Fiat 600 Frua
Jedną z kluczowych dla Fiatów 600 nadwoziowni została firma Vignale. Już na samym początku kariery 600-tki zaproponowała ona trzy nadwozia coupe.


Fiat 600 Vignale


Fiat 600 Vignale


Fiat 600 Vignale
Olbrzymią i międzynarodową karierę zrobiła jednak kolejna wersja Coupe Vignale. Sprzedawana we Włoszech, została licencjonowana, a raczej produkowana przez spółkę-córkę Fiata w niemieckim Neckarsulm, gdzie jeszcze przed wojną kupiono zakłady po dawnym NSU. W latach 60-tych produkowane tam Fiaty 500, 600 i 1000 nazywano NSU-Fiat, co nie było prawdą, bo z firmą NSU nie miały one de facto nic wspólnego. Sama NSU, po wojnie powróciwszy do produkcji samochodów, oprotestowała tę nazwę. Odtąd Fiaty z Niemiec nazywały się Neckar-Fiat. Nadwozie Vignale, dużo bardziej okazałe niż zwykły Fiat 600 było sprzedawane jako Fiat 770 Jagst Riviera, z własnym zmodyfikowanym silnikiem 767cm3 o mocy 32 koni. W bogatych Niemczech powstało więcej egzemplarzy owej karoserii, niż włoskich oryginałów.
Neckar Fiat 770 Jagst Riviera (Vignale)


Neckar Fiat 770 Jagst Vignale


Neckar Fiat 770 Vignale
Nie było to ostatnie słowo Vignale w kwestii Fiata 600. Jeszcze jedną propozycją był Fiat Rendez Vous Vignale, zamieniający skromnego maluszka w luksusowego podrywacza. O dziwo, dużo z wnętrza standardowej 600-tki pozostawało w Rendez Vous, choć tapicerka była skórzana.


Fiat 600 Vignale Rendez Vous


Fiat 600 Vignale Rendez Vous
Należy tu zauważyć kwestię podstawową. 3/4 prezentowanych tu włoskich nadwozi zaprojektował dla Vignale, Savio, czy Allemano pan Giovanni Michelotti, postać pomnikowa, człowiek który projektował samochody w pięć minut i swoim talentem obdzielał, jako wolny strzelec dziesiątki firm we Włoszech, Wielkiej Brytanii (Triumph), Niemczech (BMW), Japonii (Hino i Prince), Holandii (DAF) i jeszcze paru innych. Polecam przejrzeć stronę archiwaliów związanych z biurem Michelottiego, zaczynając od spisu jego nadwozi, jest ich kilkaset: http://www.archiviostoricomichelotti.it/elenco-vetture
Te same nadwozia Michelottiego były także produkowane przez kilka różnych firm. Tu przykład:


Fiat 600 Giannini - Viotti



Fiat 600 Savio (zmieniony przód, ale karoseria ta sama.
Carrosseria Savio, która w poprzednim wpisie pokazała Fiata 600 Polis z przesuwnymi drzwiami  miała także własną, wczesną propozycję coupe:
Fiat 600 Coupe Savio


A tu Carrozzeria Viotti, krótko opisywana w poprzedniej części. Jej coupe musiały być dość chodliwe, bo istnieje do dziś przynajmniej kilka egzemplarzy. To też projekt Giovanniego Michelottiego.

Viotti 600 Coupe
Viotti 600 Coupe
Nieco później przedstawiono zmodyfikowaną wersję, z innym przodem i tyłem nadwozia:
Viotti 600 Coupe 1959
W 1961 powstał u Viottiego kolejny wariant 600D Coupe, zgodny z kanciastym duchem czasu. Miał urok!


Fiat 600 Viotti 1961


Fiat 600 Viotti 1961
O panu Francisie Lombardim napisało się już duży artykuł przekrojowy -LINK. Oprócz czterodrzwiowych, w których się specjalizował, miał też propozycję bardziej sportową:
Fiat 600 Lombardi
Jeszcze inna karoseria - zwraca uwagę szyba zawinięta do tyłu, jak w amerykańskich krążownikach.
Fiat 600 Lombardi
Firma Monterosa z Turynu (jak większość innych karoseryjników), znana z przedwojnia, w 1961 roku zakończyła działalność. Zdjążyła jednak wypuścić dwie wersje - tutaj coupe, a berlinetta załapie się do następnego wpisu.
Fiat 600 Monterosa


Fiat 600 Monterosa, tył inspirowany amerykańskim stylem odrzutowym.
Pan Giovanni Michelotti projektował też liczne nadwozia Fiatów dla firmy Moretti.


Fiat 600 Moretti


Fiat 600 Moretti. Prawie jak Ferrari. Tu dość nietypowe nadwozie coupe, większość podobnych powstała jako kabriolety.
Przy okazji znalazła się errata do poprzedniego zestawienia nadwozi czterodrzwiowych.
Fiat 600 Moretti 4 porte


Fiat 750 Moretti, późne coupe z końca lat 60-tych.
Znany do dziś producent kierownic tuningowych Nardi niegdyś produkował także nadwozia samochodowe. Projektował je oczywiście... no wiadomo kto. Michelotti był bez wątpienia największym specjalistą w dziedzinie designu małych Fiatów. Jeśli miałbym wybierać ulubione coupe z tego zestawu, to byłoby nim właśnie to. Pomimo małego rozstawu osi powstał samochód zwarty i ekscytujący (mnie).


Fiat 750 Nardi Abarth


Fiat 750 Nardi Abarth
Nadwozie Nardiego jako kolejne zostało międzynarodowym przebojem. Także w Hiszpanii. Po tym jak Fiat sprzedał licencję na Seaty 600 pan Enrico Nardi wyczuł dobrą koniunkturę. Zawiązano spółkę Nardi Española SA, w której udziałowcami byli jeszcze hiszpański pilot Pelayo Martinez, oraz biznesmeni Alfredo Sarto i Miguel Matute. Spółka zajęła się z początku sprzedażą akcesoriów tuningowych Nardiego - przede wszystkim ostrzejszych wałków rozrządu, tłoków, akcesoriów wnętrza i słynnych kierownic. Założony w Saragossie warsztat zajmował się tuningiem Seatów 600 i rozwiercaniem ich silników do pojemności 750, 850 i 952 cm, zwiększaniem kompresji z 7,1:1 do 9,5:1. Nardi, zarówno ten włoski, jak i ten hiszpański, miał opinię mniej wyrafinowanego tunera niż Abarth, ale też kładącego większy nacisk na trwałość i mającego dużo niższe ceny (Abarth z racji rozpoznawalności marki sprzedawał swoje auta za wysokie kwoty, dochodzące do dziesięciokrotności ceny Fiata 600, ale też cieszył się renomą zwycięzcy niezliczonych wyścigów). Nardi poszedł nieco inną drogą -  wprowadził na rynek hiszpański nadwozie projektu Michelottiego, z silnikiem rozwierconym do 750 cm3. Auto było częściowo produkowane z paneli aluminiowych i ważyło 35kg mniej niż nadwozie oryginału, pomimo znacznie bogatszego wyposażenia - na pokładzie była np. skórzana tapicerka. Na wytworzenie nadwozia poświęcano 900 godzin. Nardi 750 był znacznie bardziej aerodynamiczny niż pierwotny Fiat/ Seat i osiągał 160 km/h. Do tego wszystkiego oferowano gwarancję na 100.000 kilometrów, wyjątek w owych czasach, podkreślający trwałość przeróbek. Wyprodukowano około 65 egzemplarzy. Kosztowały 200.000 peset, podczas gdy najtańsza wersja Seata 600 - 60.000.


Seat 750 Nardi Española


Seat 750 Nardi Española
Nardi budował oczywiście także auta wyczynowe, które dzielnie rywalizowały w Hiszpanii z modyfikacjami Abartha.


Seat 1000 Nardi Española

Włochy miały swojego Abartha i Vignale. Hiszpania natomiast miała swojego Pedro Serra. Pan Pedro Serra Vidal, nie dość że był wizjonerem i perfekcjonistą, to jeszcze żył długo i był niezwykle pracowity. W naszej części świata jest mało znany, a należał do czołówki designerów europejskich od lat 50-tych do 70-tych. Przed wojną uczył się w warsztacie nadwoziowym ojca, potem przejął zakład i rozwinął go do wielkości małej fabryki. Jest w Hiszpanii legendą, dość powiedzieć, że projektował nadwozia do najkultowniniejszego (przenajkultowniejszego) hiszpańskiego auta, jakim jest Pegaso Z102. Po jego pracach nie pozostały zbyt wiele rysunków, współpracownicy twierdzili, że projektował głównie bezpośrednio na blasze nadwozia, operując młotkiem i wyginarką. Jeśli to prawda - był geniuszem. W latach 60-tych stał się de facto producentem aut - z oryginałów zostawały tylko silniki, a zawieszenie było konstruowane u Serry. Jest on dobrym tematem na jakiś osobny wpis. Zlecały mu jednostkowe nadwozia duże firmy (m.in. Dodge), ale głównie majętni klienci prywatni, dla których budował Aston Martiny i Rolls Royce'y. Gdy na rynku Hiszpanii pojawiły się licencyjne Seaty, zaczął tworzyć kabriolety i coupe na ich bazie. Interesują nas Seaty 600, zatem propozycje pana Serry dla nich:


Seat 600 Serra, sprzedawany z różnymi silnikami na bazie oryginału.




Fiat 600D Serra. Dla mnie to epickie nadwozie, z początku lat 70-tych. Nie wygląda na Fiata 600, raczej na jakiś amerykański bolid. Ale jednak. 

Seat Serra 1000. Nadwoziownia przygotowywała też auta do sportu.
W Hiszpanii używano powszechnie Seatów 600 do wyścigów. Duże zasługi miała tu firma Juncosa (Talares Juncosa) założona przez pana Jaimo Juncosę jeszcze przed II wojną. W czasie ukazania się licencyjnego Seata 600 w Hiszpanii pan Juncosa przygotowywał jego wersje wyczynowe, a wkrótce został dealerem Abartha. Jego synowie startowali Abarthami 850TC i 1000TCR utrzymując się przez wiele lat w czołówce krajowej. Na początku lat 70-tych pan Juncosa podjął próbę wsadzenia do Fiata 600 podkręconego silnika z Seata 1430. Zdaje się, że ten projekt nie do końca był zwieńczony sukcesem.


Seat 1430 Talleres Juncosa
Nie był to jednak kres pomysłów. W hiszpańskich wyścigach startował Seat 600 z silnikiem 1700 cm3 zbudowany przez pana Madueño. De facto z konstrukcji Sześćsetki ostała się jedynie skorupa zewnętrzna, zmieniono zawieszenie, a skrzynia biegów pochodziła z Renault. Auto było zwane Seat - Chitty, w nawiązaniu do przedwojennego monstrum z silnikiem lotniczym - Chitty Chitty Bang Bang hrabiego Zborowskiego. Samochód był kilkukrotnie przebudowywany.




Oprócz sportowych wersji w Hiszpanii trafiały się też różne odpały nadwoziowe. Nie wiem czy się sprzedawały. Ale były reklamowane. 




Pod koniec, dla uspokojenia nastrojów sięgam po włoskie nadwozie firmy Scioneri. Także autorstwa Giovanniego Michelottiego. Że też mu się ten Fiat 600 nie znudził... Jest to raczej berlinetta niż coupe i będzie nam zapowiedzią kolejnej części (jeszcze nie napisanej) o dwudrzwiowych nadwoziach Fiata 600, którym bliżej do elegancji niż sportowości (kryterium płynne i subiektywne).

Fiat 600 Coupe Scioneri


Fiat 600 Coupe Scioneri

Jak widzcie Fiatów 600 było dość dużo. Przynajmniej tyle, co na powyższym zdjęciu. Jeszcze trochę o nich będzie. Zostańcie nastrojeni na nasze fale.


Fabrykant

Następna część 3 nadwozi Fiata 600 - TUTAJ


Zapraszam na Facebooka Motodinozy, wstawiam tam czasem ciekawe graty - LINK


A tutaj mój drugi blog - fotograficzny - FOTODINOZA - LINK



Źródła i źródełka:


https://www.600tourmadrid.com/2016/02/26/el-fiat-600-en-argentina/
http://fabwheelsdigest.blogspot.com/2015/05/fiat-abarth-850-scorpione-coupe.html
http://www.autopasion18.com/HISTORIA-NARDI ESPANOLA.htm
https://www.adrenaline24h.com/2015/03/fiat-600-tutti-i-segreti-delle-preparazioni-sportive-prima-di-abarth/
https://seat600.mforos.mobi/1440772/10882044-recopilacion-fotos-600-chitty/
https://pasionslot.mforos.mobi/1552599/12953065-chitty-seat-600-ano-1972/
https://es.wikipedia.org/wiki/Pedro_Serra_Vidal
https://ca.m.wikipedia.org/wiki/Talleres_Juncosa
http://www.archiviostoricomichelotti.it/elenco-vetture
https://coachbuild.com/forum/viewforum.php?f=151

5 komentarzy:

  1. poproszę jedną episką Serrę 600D oraz jedno prawie-ferrari

    a tak tylko przy okazji chciałem swoje pretensje w stronę Forda skierować, który zanabył firmę Ghia i ją był wykończył (był moment, że wersje Ghia nie były nawet najwyższymi w ofercie...), a teraz robi to samo z Vignale...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mnie to bardzo dziwi. Zwłaszcza, że Ghia miały jaką taką ciągłość - to była nazwa w miarę znana i dobrze się kojarząca. Natomiast co to/ kto to był Vignale, to wiedzą tylko największe motoryzacyjne świry, a nie przeciętny nabywca Forda.

      Usuń
  2. Rendez vous to wersja do schadzek towarzyskich?

    PS
    A dlaczego jeden z linków jest niebieski?

    OdpowiedzUsuń
  3. poprostu mistrzostwo swiata te ostatnie artykuly! pragne ta serie do emerytury!
    a co do nazw to najbardzoej podoba mi sie "Zagato" :) jak bym mial zakladac wlasna firme to moze nazwal bym ją "Zanno" no bo zadnej Agaty akurat nie mam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Seria będzie się jeszcze ciungła jak lazanie (cytat). Pisze się o następnych.

      Usuń