poniedziałek, 20 stycznia 2020

Prawie wszystkie nadwozia nieseryjne Fiata 600 - cz. 3


Ogłoszenie parafialne: na Automobilowni ukazała się historia mojego Humbera Super Snipe - zapraszam - LINK


(Poprzednia - 2. część Fiata 600  - TUTAJ )


Bo jest berlina i berlinetta. Nie poradzisz. Wszystkie te nomenklatury biorą się od dawnych typów powozów konnych i trzeba być wybitnym koniarzem, żeby się w tym wszystkim wyznać.

Józiu - mówiły ciotki - czas najwyższy, jeśli nie chcesz być lekarzem, bądźże przynajmniej kobieciarzem, lub koniarzem, ale niech będzie wiadomo! (cytat)

No z tymi nadwoziami do końca jednak nie wiadomo. Mówi się, że niejaki Felipe di Chiese, piemontczyk i architekt (a w dzisiejszym mniemaniu i designer) zbudował w XVII wieku dla księcia Prus w Poczdamie pierwszy powóz z zamkniętym pudłem. Przeznaczony dla czterech osób, siedzących naprzeciwko siebie, przy czym stangret tkwił oczywiście na zewnątrz, na koźle. Był to prototyp dyliżansów i karet. Rozpowszechnił się po całej Europie wraz z nazwą, która jednak, wraz z postępem samego powozu ewoluowała. Mówiło się na to również "sedan" i "saloon", w zależności od kraju i kultury. Potem przeszło na samochody. We Włoszech berlina to określenie "zwykłego samochodu" dla czterech - pięciu pasażerów - sedana trójbryłowego (ale tylko na ogół trójbryłowego, bo, jak wiadomo, fantazja ludzka nie zna granic).




No bo taka mała berlina - to jest berlinetta. Ale nie do końca. Brytyjska wikipedia w ogóle pisze wprost, że berlinetta to jest coupe. I to nawet coupe bez tylnych siedzeń. No ale Włosi piszą raczej, że to coupe 2+2, albo nadwozie "2 i 1/2 bryły". Nazwa ta ewoluowała oczywiście od przedwojnia aż do dziś, a do tego była jeszcze zniekształcana przez producentów. Skoro Ferrari w latach 50-tych nazywała namiętnie swoje nadwozia "berlinetta", to każdy inny producent też chętnie używał tego słowa, żeby poprawić ego nabywcy swojego produktu. Zwłaszcza, że nie było nazwą własną, tylko nazwą typu. Kto bogatemu zabroni? Dzięki temu "berlinetta" to i przaśny Fiat 600 jak i supersportowiec Ferrari 512 Berlinetta Boxer, kto je oba widział, ten wie że trochę się różnią.
W późnych latach 50-tych, kiedy Fiat 600 wchodził na scenę, owa "berlinetta" we Włoszech była zwykle potocznie rozumiana jako auto 2+2 - że dwóch dorosłych i dwójka ewentualnych dzieci się zmieści. Niezależnie zupełnie od walorów sportowych czy niesportowych. Czasem była używana zamiennie z nazwą "coupe", ale w wypadku Fiata 600 dość często "berlinetta" oznaczało że dwójka dzieci jednak wejdzie, a gdy pisali "coupe", to już wiadomo było, że dzieci raczej zostają w domu.

W poprzednim odcinku było o nadwoziach coupe i sportowych (Dzieci? Aa wy dokąd?!) a w dzisiejszym odcinku skupimy się, owszem, na wariantach dwudrzwiowych Fiata 600, które jednak mają na celu raczej zpolepszenie funkcjonalności tego auta, lub też sprawienie wrażenia, że jest większe i bardziej eleganckie niż jest. Fiat 600 prestiżowy znaczy. Złoty, a skromny (cytat).

Fiat 600 Berlinetty.

Jak się wspomniało, na fali włoskiego powojennego dobrobytu i Fiata 600, który w tę falę wszedł jak w masełko, wszystkie firmy nadwoziowe ruszyły hurmem do przerabiania. Oprócz nadwozi nieseryjnych były też oczywiście tańsze "tuningi". Sześćsetka była autem bardzo nowoczesnym na tle konkurencji, zaprojektowanym w wielce przemyślany i sprytny sposób, zadowalająco, ale tanio. Nic nie stało na przeszkodzie, żeby dodać jej trochę blichtru - trochę więcej chromów i ozdób, lepszą tapicerkę i ładniejsze instrumentarium na prostą deskę rozdzielczą. Powstawało dziesiątki takich przeróbek, firm małych i dużych.



Fiat 600 elaborata Allemano tipo B.
Niektóre z nich posuwały się do delikatnych przeróbek tylnych błotników i innych lamp.


Fiat 600 elaborata Bertone
Fiat 600 elaborata Bertone.

Fiat 600 elaborata Canta

Fiat 600 elaborata Viotti. Tu także tylny błotnik został mocno przerobiony.

Fiat 600 De Luxe Ghia 
Zadziwiło mnie, że nawet firma tak mało kojarząca się z autami popularnymi, seryjny dostawca nadwozi do Ferrari i coachbuilder dla możnych tego świata - Pininfarina także 

zajęła się skromnym Fiatem 600. 



Odpuszczam dalsze podobne przeróbki, różniące się głównie galanterią chromowaną i malowaniem. A imię ich Legion.

To były takie tylko zwykłe tuningi, a teraz przechodzimy do właściwych nadwozi, innych niż seryjne. Jedną z ciekawych przeróbek była praca Carrozzeria Lombardi, wstawiająca w nadwozie Sześćsetki potężnie giętą tylną szybę.




Allemano, którego wspomniany wcześniej projekt Coupe Fiata 600 produkowany we współpracy z Abarthem zawędrował aż do Argentyny, sprzedawało również łagodniej stylizowaną Berlinettę. Zdjęcie pokazuje, że sprzedawało nie tylko we Włoszech - zrobione jest ewidentnie w Oslo.


Fiat 600 Berlinetta Allemano

Carozzeria Fissore, założona przez czwórkę braci produkowała z początku powozy konne. Tuż przed drugą wojną przestawili się na samochody - przede wszystkim furgony, auta pogrzebowe i pocztowe. W latach 60-tych dla klientów indywidualnych przerabiała Fiaty, głównie 1100, ale też i 600. Było to niedługo przed tym, zanim nastały dla Fissore złote czasy związku ze szwajcarskim Monteverdi. O tych luksusowo-sportowych autach napisał swego czasu duży artykuł Sz.P. Hurgot Sztancy - LINK. Ale tymczasem zejdźmy na ziemię i zerknijmy na Fiata 600.
Z Krakowa do Jeleniej osobowy się toczy
Ona miała takie śliczne niebieskie oczy
Niebieską koszulkę, niebieską spódniczkę
I w ogóle wszystko miała śliczne.
(...)
Nagle pociąg na stacji gwałtownie hamuje
Raz jeszcze czule w usta ją całuje.
Na peronie wkurzona czeka narzeczona.
Tak z nieba na ziemię zlądował w Jeleniej
                                     Pudelsi
Fiat 600 Berlinetta Fissore

Fiat 600 Fissore. Widać, że galanteria z przodu była do wyboru.
Fiat 600 Fissore, późniejsza wersja auta.
Stylistyka w duchu amerykańskim pod koniec lat 50-tych była na czasie wszędzie. Zagięte przednie i tylne szyby, słupki dachu pod ujemnym kątem. Hołdowały temu wzornictwu i niemieckie Ople i włoskie przeróbki Fiata 600. Carrozzeria Monterosa.

Fiat 600 Monterossa

A tu podobne, ale całkiem inne nadwozie od Pietro Frua. Na tej bazie stworzył on też wersję czterodrzwiową, wspomnianą w pierwszym wpisie z tej serii.

Fiat 600 Frua

Fiat 600 Frua 1956
Giovanni Michelotti projektował nadwozia Fiata 600 masami. Tu ewidentne znaki stylistyczne Michelottiego w karoserii wytwarzanej przez Scioneri. Widać jego chwyty użyte później w BMW 1500 i 1600, a nawet "Hoffmeister cośtam" przy tylnej szybie.

Fiat 600 Scioneri
Carozzeria Vignale także proponowała swoje nadwozie Berlinetta

Fiat 600 Vignale

Znana z poprzedniego wpisu firma Viotti produkowała swoje nadwozie w dwóch wersjach - z obniżonym dachem jako Coupe i z podwyższonym jako Berlinetta.


Na początku lat 60-tych zaprojektowano u Viottiego drugie, większe nadwozie, w stylistyce zgodnej z epoką.

Fiat 600 Gran Luce Viotti

O firmie SIATA i jej twórcy panu Abrossinim napisała już bardzo obszernie Automobilownia - LINK. Korzenie tej firmy i jej twórcy giną w pomrokach dziejów i to jeszcze przed pierwszą wojną światową. 


Fiat 600 Gran Turismo SIATA 1959

Po latach sukcesów na włoskiej ziemi SIATA - Società Italiana Applicazioni Trasformazioni Automobilistiche rozpoczęła w Hiszpanii współpracę z Seatem w 1960 roku, jako Siata Española. W zakładach w Tarragonie produkowano wersje użytkowe Formichetta i Minivan (wspomniane w pierwszej części  "Prawie wszystkich nadwozi Fiata 600" - LINK). Ale nie tylko furgonami człowiek żyje. Zwłaszcza hiszpańscy Włosi. 


Siata Española Ampurias 750

Siata Española Ampurias 750
Auto to było zaprojektowane dość kuriozalnie - zwiększając znacznie ilość powietrza nad przedziałem silnikowym i niemal nie ruszając ciasnego wnętrza (profil dachu był nieco wyższy). Jednak znalazło kilkudziesięciu nabywców, żądnych posiadania sedana za wszelką cenę.

Oto kolejna przeróbka Sześćsetki na sedana - firmy Carozzeria Canta. Wydaje się podoba do nadwozia hiszpańskiej SIATY, ale ma nieco inny profil dachu i tył nadwozia. To różne projekty.

Fiat 600 Canta 
Jako ostatnia w tym wpisie wystąpi Pininfarina ze swoją eksperymentalno - wystawową wersją z podciętym słupkiem C, w stylu Citroena Ami 6 i Forda Anglia. Powstał w jednym egzemplarzu w 1955 roku.



W okolicach roku 1960 od nieseryjnych nadwozi Fiata 600 można było dostać oczopląsu. Fiat zajmował się swoją standardową produkcją i nie miał nic przeciwko niezależnym karoseryjnikom, którzy podnosili jego prestiż. Takich nieseryjnych modeli powstawało zwykle kilka, kilkanaście, czasem były pojedynczymi egzemplarzami pokazywanymi na wystawach w Turynie i Genewie. Głosiły wszem i wobec, że vita e bella, a fantazja włoskich nadwoziowców nie zna granic. Nic to, że były droższe od standardowej Sześćsetki nawet dwa i pół raza. Fiat 600 był na tyle tani, że na wymysły włoskich stylistów stać było bogacącą się klasę średnią. Te fanaberie nie były droższe niż najtańsza włoska berlina - a wobec oryginalności i uroku nieseryjnych nadwozi można było wybaczyć, że to wersja zmniejszona, Znaczy się berlinetta.

Fabrykant



Poprzednie części:
1. Fiat 600 - nadwozia czerodrzwiowe i użytkowe - LINK
2. Fiat 600 - nadwozia sportowe i coupe - LINK


Żródła i źródełka:

http://www.autopasion18.com/HISTORIA-SIATA%20ESPANOLA.htm

http://www.oldtimer.400.pl/siata.html

https://it.wikipedia.org/wiki/Berlinetta

https://www.coachbuild.com/forum/

3 komentarze:

  1. Z tego co powyżej wybieram Fiat 600 Scioneri.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bym rzekł, że to taka ISO Rivolta w miniaturze

      w ogóle fajne są te wersje, które wyglądają na poważny samochód - Scioneri, Fissore, GT Siata

      (i przy okazji, podziękował za podlinkowanie ;) )

      Usuń