Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mix łódzki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mix łódzki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 listopada 2019

Mix wojewódzko łódzki.

W ramach przerywnika publikujemy miks. Miks służy do tego, żeby zatrzymać czas. Nie do tego, żeby być najlepszym. No więc zatrzymujemy ten czas, zatrzymujemy. A potem będziemy pokazywać prawnukom jak pięknie rdzewiało.
I jedziemy z tym koksem:

Summer in the city.

Jedziemy na wycieczkę i bierzemy Pao w teczkę.

To chyba Golf Kantry. Wczesny prototyp.


Był Golf Kantry, a teraz jest po prostu jeden wielki Kant.



Uuuuuu. Jakieś wypasione kieleckie scyzoryki przybyły do miasta Łodzi.



Dwa bordo na czarnych poproszę.

Zdespero.

Tu mi kaktus wyrośnie.

Łup go w słup. Aż mu oczko wypadło temu misiu.


Blokers.

Spotkajmy się bezpośrednio. Gdzie? Może gdzieś w latach dziewięćdziesiątych.

Napad amerykańskich koncernów na Polskę.


Strasz!



Ścigajmy się, kto pierwszy zardzewieje!

Żabowozy. Na mój rozkaz - poddajemy się!


Jedynatakazobacz. Jeździ, hamuje, skręca. Ale jak skręca!

czwartek, 4 kwietnia 2019

Miks łódzki 5. Od zimy do wiosny.

Dawno nic się nie wrzucało na Motodinozę, zatem trochę się uzbierało. Czy Łódź to zagłębie gratów? Nie bardzo. Wszystko to zagłębie gratów. Z małymi wyjątkami. Ale omińmy wyjątki, plwajmy na tę skorupę i zstąpmy do głębi. Proszę uprzejmie:

Zdjęcie extrałódzkie. W tle carska ujeżdżalnia. Na froncie ujeżdżona Beczka.

Nabzdyczywszy się troszeczkę pokazał z drugiej strony Beczkę.
Prawie jak lata 90-te. Brakuje tylko szczękoblaszakowca Dżona (to on, to on, to on / Szczękoblaszakowiec Dżon - cytat)



Kostucha stoi za plecami.

Mroczna przyszłość przed nim.

Serce mi pika, jak klapa od śmietnika.


Ten koneser ma specjalizację.



To już inny koneser. Zawsze lubił Carlosa Santanę. To mu zostało.

niedziela, 16 grudnia 2018

Mix łódzki 3. Tak się kończy, tak się zaczyna.

Ja już wreszcie zrozumiałem po co wstawiam te wszystkie zdjęcia starych gratów! To tylko zwykła obawa przed przemijaniem. Co gorsza to ten sam powód, dla którego Wy je oglądacie. Stare było piękne, a nowe jest nieznane. A, tu Was mam!

No dobra, bez filozofii zbędnych. To teraz pooglądajmy sobie jak przemija chwała świata:
W zimowej szacie kurort nurza się bogaty. Na szyby kwiaty rzucił pan scenograf mróz.

Trzaskają baty i parskają białe Fiaty. I stary Cygan koncert swój rozpoczął już.

Zabytek klasy 00.

Rattattatttata!


Wystąpić o wizę w Peweksie, dostać azyl w komisie...

Napoczęty majonez.

Książę chiński rzekł do Po-lo: – Jesteś już w podeszłym wieku. Czy w rodzinie twojej nie ma kogoś, kto mógłby cię zastąpić na służbie u mnie przy doglądaniu koni?  (cytat)


Tak było w dziewięćdziesiątym ósmym. Obiecuję.

niedziela, 2 grudnia 2018

Mix 2 - Łódzki i podłódzki

Oto i świeża dostawa jesiennych gratów. Część już zniknęła z ulic, pozostały po nich tylko zdjęcia. Ale miejmy nadzieję, że koło życia zatacza nowe kręgi, rdza wrasta i zamienia się w złom, złom przetapiają w hucie i przerabiają na nowe samochody, które już niedługo będą zalegać, jako omszałe graty na ulicach miasta. A my będziemy im robić pamiątkowe zdjęcia. Do ad remu, zatem:
Na początku taki smaczek, który ma Was zachęcić do spojrzenia dalej, bo będzie więcej. Maluch na jesień zrzuca skórę.

Chińskie, ale przekopać się przez internet nie mam sił. Nie wiem jak mu na chrzcie dali.

Leganza made by PRC.


Zdjęcie gościnne, dzięki uprzejmości Romka Ś. Dzień jak codzień na Bałutach.


A niby czemu ma przestać jeździć?

Średnio wysokie C. Takie raczej nisokie.

Czy ktoś widział Dzióbdzióba? Gdzie się podział Dzióbdziób? (cytat)

poniedziałek, 19 listopada 2018

Mix łódzki.

A coście myśleli? Że w Łodzi żadnych gratów nie ma?
Ma.
Rzadko można spotkać, ale dajemy radę. Zbierane po całym mieście. Dużo w ramach pisanego przez siebie Projektu Okrążenia Łodzi, czyli przewodnika po okolicach stacji Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej - LINK, albo LINK.
Stoją, wrastają, dekomponują się, rdzewieją i kontrastują z coraz bardziej otaczającą nas rzeczywistością. Są piękne. Są mementem upływu czasu. Są echem dawnej świetności. Niestety błyskawicznie znikają z ulic zdejmowane przez odpowiednie służby. 
Szkoda ich. 
Czy nie lepiej naprawiać stare, niż kupować nowe?
Precz z rozpasanym konsumpcjonizmem!!!

Do rzeczy, że nikt nie zaprzeczy:



Orzeł wylądował.

Troszkę obmeszał. Ale ma dwie świece.

Od dawna nie przekroczył 80 km/h

Wschód kontra Zachód. To chyba zimna wojna?

Na wojnie jest spokojnie
Spokojnie jest na wojnie
Lecz czasem coś p... olnie
I znowu jest spokojnie.
(cytat z lat nowości tych samochodów)

Helmut Kohl lubi to.

Maryśka! No nie przy jedzeniu! Nie przy jedzeniu!

Icóżzeżeżeze... I cóż żeże.. I cóż ze ze Szwecji.




Czy ktoś potrzebuje dowodu na to, że one są z plastiku? Wuala.

Sąsiedzi odsunęli się na bezpieczną odległość. Jeszcze coś odpadnie.

Potrzebuje serwisu modelarskiego i dużej ilości kleju epoksydowego.