Pokazywanie postów oznaczonych etykietą portret grata. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą portret grata. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 maja 2019

Requiem dla grata

To był najbardziej szacowny grat w mieście. Mijało się go czasami. A on trwał i trwał przez lata. Myślę, że dobre dziesięć lat stał. Właściciel jakoś zdołał go bronić przed zakusami służb (chwała mu za to), ale niestety do czasu. Zniknął. 
Znaczy się my tu panie tempus fugit, a tu czas płynie.
Patyna tego pojazdu była urzekająca. 
Salut! 
Niech mu rdza świeci (cytat z Lema).



czwartek, 21 lutego 2019

Caddy

Spieszmy się kochać wszystko co stare, bo zaraz to wyremontują i  będzie śliczne i nieprawdziwe. Póki jeszcze nie wyremontowane, poszedłem sprawdzić co słychać u Israela Kalmanowicza Poznańskiego i co słychać u Caddy'ego Przedłużacza. Obaj trzymają się znakomicie i niewyremontowanie. Znaczy są prawdziwi do bólu. 
Nie wiem od kiedy stoi Caddy. Podejrzewam, że może i od ładnych kilku lat. Moim zdaniem świetnie się komponuje i bez niego byłyby pusto i znacznie mniej ciekawe. A jest bardzo ciekawie - zobaczcie sami.
Zdaje się, że jest to przedłużany Fleetwood Brougham, z lat 77 - 86. Ale ja się słabo znam, i dlatego zaraz mnie poprawicie.







piątek, 28 grudnia 2018

Omszały ssak.

Hej, złapałem ci ssaka!
Porządek z nim zrobię
Hej, pójdziem na bosaka
Zatańczyć mu na grobie!

Tak mi się jakoś przypomniało. To Stanisław Lem z "Wizji lokalnej". Sam też dokonałem wizji lokalnej na Marysinie (Łódź, Polska centralna). I w mrocznym świetle zimowego poranka znalazłem omszałego ssaka. Wart monografii? Wart, bo pewnie zaraz go sprzątną.


Zło czai się wszędzie.

Samotny biały żagiel.

Szpachla poległa na polu chwały.

niedziela, 25 listopada 2018

Znalezisko z SPD.

16 maja 1974 roku kanclerzem Niemiec został Helmut Schmidt z SPD. Wcześniej był radnym w samorządzie Hamburga, senatorem, ministrem obrony, gospodarki, a potem jeszcze finansów, zdążył się zatem otrzaskać z polityką. Jeszcze wcześniej służył w artylerii na Śląsku, na froncie zachodnim i dostał się do angielskiej niewoli. Po wojnie studiował prawo i ekonomię, oraz zapisał się do Socjaldemokratycznej Partii Niemiec. W 1959 roku organizował protesty przeciwko broni jądrowej i wyposażaniu w nią Bundeswehry, jednak zdaje się że jego poglądy ewoluowały, bo swoją drugą kadencję oparł na rozszerzeniu NATO po rosyjskiej inwazji na Afganistan. 
Podobno podczas wizyty w NRD w grudniu 1981 roku, kiedy Jaruzelski Smok Wawelski ogłosił stan wojenny, powiedział do Honeckera: "to był najwyższy czas, żeby zaprowadzić w Polsce porządek". Potem jednak twierdził, że popierał Solidarność. Abstrahując od tej drobnej gafy (zapewne mówił Honeckerowi, to co tamten chciał usłyszeć), był ukrytym i mało znanym architektem polsko - niemieckiego odprężenia i normalnej współpracy sąsiedzkiej. Jako jeden z pierwszych ważnych polityków z niemieckiego świecznika, uznał i popierał granicę na Odrze i Nysie. To właśnie on opracował w 1966 roku podstawy polityki wschodniej, które wykorzystał Willy Brandt do późniejszego podpisania trwałych porozumień z Polską. 

Helmut Schmidt pozostał u steru Niemiec przez trzy kadencje. 
Zmarł w 2015 roku. Jego imieniem nazwano hamburskie lotnisko.
W wyborach w 1976 roku startował pod hasłem "Zieht mit: wähl Schmidt" (Idź naprzód Chodźcie razem, wybierzmy Schmidta).
No to teraz zobaczcie co upolowałem:



Jadę sobie jadę, a tu WTEM!

wtorek, 13 listopada 2018

Znalazłem lwa. Parle wu frąse?

Gdzie znaleźć graty? Wszędzie. Codziennie, po odwiezieniu młodzieży do szkoły, wracam inną trasą, zahaczając o nieznane sobie ulice. W dzisiejszych czasach rotacja wraków z ulic jest raczej szybka. Dzisiaj stoją, a jutro już ich nie ma. Dlatego zahaczanie należy co jakiś czas powtarzać.
Jadę sobie jadę, a tu Wtem!. Elegans. Bo jak wiadomo Francja Elegancja. Jeździł takim Jaruzelski Smok Wawelski, BOR miał go na stanie. Peugeot 604 (1975-1985) zaprojektowany przez Pininfarinę. Pierwszy taki luksusowiec Peugeota po czterdziestu latach przerwy. Z porządnym trzylitrowym silnikiem V6 zaprojektowanym wspólnie przez Peugeota, Volvo i Renault.
Trafił niestety akurat na kryzys paliwowy, co nie przyniosło mu nic dobrego.
Wkrótce wstawiono mu pod maskę pierwszego na świecie turbodiesla w osobówce.
Rdzewiał, jakby mu za to płacili. Nie zrobił kariery w USA. 
Reklamowali go jako "zaprojektowanego jak Mercedes 280, prowadzącego się jak BMW serii 5 i eleganckiego jak Jaguar.
Kłamali.

Co ciekawe był montowany także w Korei Południowej przez Kia, w latach 1979 - 81. Aż się wierzyć nie chce.